Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na szybko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na szybko. Pokaż wszystkie posty

1/06/2015

Makaron soba z łososiem w paście pad thai

Robiąc to danie najlepiej, jak zawsze, zacząć od samych podstaw. Już pomijając robienie makaronu - warto spróbować samemu zrobić pastę pad thai. Nie jest wcale trudna, a dzięki samodzielnemu wykonaniu można ją wzbogacić o ulubione smaki, próbować różnych wariantów konsystencji i proporcji. 

Składniki:

- 250 g filetu z łososia,
- 400 g makaronu gryczanego SOBA,
- kawałek imbiru wielkości kciuka,
- 2 ząbki czosnku.
- 1 szalotka,
- olej sezamowy,
- chilli,
- sezam,
- suszone wakame (nie są konieczne),
- 4/5 łyżek sosu rybnego,
- 3 łyżki soku z limonki,
- 2 łyżki pasty tamaryndowej (jeśli mamy),
- 3 łyżki cukru,
- 1/2 łyżki suszonych płatków chilli,
- 2 łyżki oleju arachidowego,

*składniki zapisane kursywą wchodzą w skład typowej pasty do pad thai, czasem można znaleźć gotową w sklepie - można wtedy jej użyć pomijając te składniki.





* Składniki pasty dokładnie łączymy i mieszamy tak długo, aż rozpuści się cukier,
* makaron soba gotujemy al dente,
* imbir obieramy łyżeczką (wówczas najmniej wyrzucamy do kosza), czosnek obieramy - imbir, czosnek, szalotkę i chilli drobno siekamy,
* w tym czasie prażymy sezam na patelni, na złoty kolor - sezam praży się bardzo szybko, trzeba uważać, żeby się nie spalił, bo wtedy staje się gorzki,
* filet z łososia pozbawiamy skóry i ości, jeśli je ma - kroimy w kostkę wielkości ok 2x2 cm,
* na patelni na małym ogniu podsmażamy na odrobinie oleju zwykłego z olejem sezamowym - szalotkę, imbir i chilli, po ok. 3 minutach dodajemy czosnek - cały czas dokładnie mieszamy i pilnujemy, żeby składniki się nie przypalały,
* suszone wakame moczymy w zimnej wodzie,
* na patelnie wkładamy łososia i delikatnie smażymy go pod przykryciem, a po kilku minutach dodajemy pastę i dokładnie mieszamy,
* łosoś powinien być miękki - ścięty, ale nie suchy - może być w środku odrobinę surowy, jeśli lubicie,
* na patelnie wkładamy makaron i glony wakame, mieszamy z łososiem i sosem ( ostrożnie, żeby łosoś pozostawał w formie kostek),
* podajemy z prażonym sezamem i kawałkiem limonki. 

11/04/2014

sałata z winogronami, gruszką i dojrzewającym kozim serem


Dostałam ostatnio od mojej ukochanej niby-cioci cały kosz Jej ogrodowych winogron. Ogrodowe winogrona są zupełnie nieporównywalne do tych, ze sklepu. Mogę śmiało powiedzieć, że te domowe to jedne z moich ulubionych owoców. Cudownie miękki i słodki miąższ, a skórka gruba, kwaśna, odrobinę gorzka "na końcu". Coś cudownego! Można traktować je na wszelkie sposoby - osobiście jestem fanką delikatnego wysysania słodkiego środka, a następnie rozgryzania kwaśnej skórki. 
Postanowiłam zrobić z nich sałatę, ale są tak pyszne, że ograniczyłam się do kilku składników. I tak właśnie powstała bardzo szybka, pyszna sałata w stylu "pochwały prostoty". 









Składniki na 4 porcje:

- 1 pełna gałązka ogrodowych winogron (no, ewentualnie tych z marketu, tylko mi o tym nie mówcie ;) ),
- 2 gruszki,
- garstka pestek słonecznika, 
- 3 garści mieszanki sałat,
- ok. 200 g twardego koziego sera (ja użyłam dwóch - dojrzewającego zwykłego i dojrzewającego w pieprzu),
- 2 łyżki kremowego octu balsamicznego,
- 2 łyżki miody,
- 4 łyżki oliwy z oliwek,
- sól, pieprz.






* Sałatę i winogrona myjemy, wkładamy do dużej miski,
* gruszkę myjemy, gromy na 8 części, dodajemy do miski,
* pestki słonecznika prażymy kilka minut na suchej patelni
* miód mieszamy z oliwą, pieprzem i solą - polewamy dressingiem składniki znajdujące się w misce,
* twardy ser kroimy na ok. 16 małych kawałków,
* sałatę mieszamy, rozkładamy na talerze - na każdy z talerzy kładziemy po 4 kawałki gruszki i 4 kawałki sera,
* całość polewamy octem balsamicznym, najlepiej kremowym. 




10/23/2014

krem marchewkowy z mlekiem kokosowym i krewetkami

Dziś przepis na zupę, która ostatnio nie daje mi spokoju - robię ją co najmniej raz w tygodniu. Poza cudownym, orientalnym smakiem ma wiele innych zalet - robi się ją szalenie szybko, można ją przygotowywać z krewetkami, rybą, kurczakiem, a nawet wołowiną, jej smak jest niesamowicie złożony, a do tego zupa szalenie rozgrzewa w związku z czym doskonale nadaje się na jesienny obiad.






Składniki na 4 porcje:

- puszka mleka kokosowego,
- 4 duże marchewki,
- pół dużej cebuli,
- 4 ząbki czosnku,
- pół papryczki chilli,
- spory kawałek imbiru - ok. 5 cm,
- 2 liście kaffiru (niekoniecznie),
- pół cytryny,
- łyżka sezamu,
- szczypiorek/dymka,
- kilka listków kolendry (jeśli lubimy),
- 16 krewetek w rozmiarze 16/20,
- łyżka oliwy/oleju/masła klarowanego,
- 1,5 l bulionu warzywnego,
- sól. 






* Obieramy cebulę, czosnek, imbir i marchewkę - kroimy w dużą kostkę, chilli siekamy, 
* do garnka wlewamy olej/oliwę/klarowane masło i podsmażamy - na nim marchewkę, po kilku minutach (kiedy zaczyna się rumienić) dodajemy cebulę i imbir, a po ok. 3 minutach czosnek (3 z 4 ząbków), chilli i liść kaffiru (jeśli używamy), 
* warzywa zalewamy 1/2 bulionu i zostawiamy na średnim ogniu na ok. 15 minut,
* w tym czasie prażymy na suchej patelni sezam, siekamy dymkę/szczypiorek i kolendrę,
* na małej patelni rozgrzewamy tłuszcz i podsmażamy na niej obrane krewetki (z ogonykami), po 2 minutach dodajemy na patelnię 1 pokrojony w plasterki ząbek czosnku, kiedy krewetki będą zarumienione - zdejmujemy z patelni i odkładamy na talerz,
* do warzyw wlewamy resztę bulionu (tak, żeby nie zakrywał do końca warzy, w innym wypadku zupa będzie zbyt rzadka) i miksujemy,
* do zmiksowanego kremu dodajemy mleko kokosowe, sok z połowy cytryny,
* próbujemy zupę - jeśli trzeba, dodajemy sól, więcej chilli albo soku z cytryny, 
* przelewamy do miseczek - dodajemy podsmażone krewetki, prażony sezam, posiekaną dymkę/szczypiorek i kilka listków kolendry. 






mniaaaaam!

10/21/2014

panierowana brukselka

Brukselka! Niewątpliwie zaraz obok szpinaku, najstraszniejsze warzywo z dzieciństwa. Straszono mnie nim w przedszkolu, śniła się nocami, krwiożerca i okrutna. Coś w tym jest, zarówno źle zrobiony szpinak, jak i rozgotowana i jałowa brukselka - mogą być powodem wielu nieciekawych przeżyć i traumatycznych wspomnień. Starcie ze szpinakiem mam już dawno za sobą i absolutnie go uwielbiam - świeży, z czosnkiem, oliwą, solą, pieprzem i kilkoma kroplami cytryny - dosłownie kilka sekund na patelni - cudowny! 
Za to brukselka... Nie dawała mi spokoju. Zdecydowałam się podjąć heroiczną próbę pokonania swoich lęków. Jak wiadomo, wszystko co panierowane i z głębokiego oleju jest pyszne... Niestety, bo nie jest to może najzdrowszy przepis, ale czy ktoś ma ochotę na brukselkę gotowaną na parze, mając do wyboru coś takiego? Tak czy inaczej - udało się, brukselka pokonana. A co najciekawsze, w końcu odczarowałam ją nawet dla mojego taty i dla brata, który unika warzyw jak może.


Składniki:

- 15 brukselek,
- 3 jajka,
- szklanka bułki tartej,
- 1 cytryna,
- olej słonecznikowy,
- 2 ząbki czosnku,
- pół papryczki chilli,
- natka pietruszki,
- pieprz, sól, cukier.






* Brukselki obieramy z jednej warstwy liści, dokładnie myjemy i gotujemy w osolonej wodzie kilka minut - tak, żeby były prawie al-dente, odsączamy,
* do jednej miski rozbijamy jajka - mieszamy, do drugiej wsypujemy bułkę tartą - panierujemy każdą brukselkę dokładnie, po kolei,
* w rondlu/frytownicy rozgrzewamy olej - smażymy po kilka brukselek na złoty kolor, a następnie odkładamy na papierowy ręcznik, żeby wchłonął olej,
* drobno siekamy pietruszkę, czosnek i chilli - posypujemy tym, solą, pieprzem i odrobiną cukru gotową brukselkę,
* podajemy koniecznie z kawałkiem cytryny. 





10/13/2014

stek z tuńczyka w sezamie z dwoma sosami

    Oto on... - TUŃCZYK! Powszechnie uważany za jedną z najsmaczniejszych ryb na świecie, ceniony za swoją niezrównanie apetyczną barwę (oczywiście występuje w kilku odmianach), ulubieniec sushimaniaków. Choć dobrze zrobiony tuńczyk potrafi swoim smakiem - przysłowiowo - rozłożyć na łopatki, niestety - równie łatwo jest go zepsuć. W porównaniu do łososia jest znacznie chudszą rybą - o mniejszej zawartości tłuszczu - a to oznacza, że nietrudno jest go przesuszyć i sprawić, żeby był mało soczysty. W takim przypadku pozostaje ratować się sosami, ale... zamiast tego, proponuję obchodzić się z nim jak z jajkiem i przed nonszalanckim wrzuceniem na patelnię - poczytać kilka artykułów i przepisów. Zwłaszcza, że jest to dość droga ryba. W związku z tym, na początek chciałabym zaproponować wersję tuńczyka, którą "trudno jest zepsuć", czyli taką, w której ryba jest w środku surowa. Danie smakiem przypomina opalane sashimi (plasterki świeżej, surowej ryby w kuchni japońskiej), ale dzięki sosom i "skorupce" z sezamu - dostaje ekstra kopa! 






Składniki (na 4 osoby w formie przystawki):

- 400 g świeży (!) stek z tuńczyka (można go dostać w Lidlu, Makro, Selgrosie, czasem także w Bierdonce),
- garść sezamu,
- 50 ml sosu sojowego,
- 1 łyżka oleju sezamowego,
- 1 łyżka sosu rybnego,
- 1 łyżka miodu,
- pół świeżej papryczki chilli,
- pół ząbka czosnku,
- 5 cm kawałek jasnej części pora,
- 1 łyżka soku z limonki,
- 3 łyżki majonezu,
- 1 łyżeczka tabasco,
- marynowany różowy imbir,
- łyżka klarowanego masła.






* Stek z tuńczyka obtaczamy w sezamie i smażymy na patelni na klarowanym maśle - ok. 1,5 minuty z każdej strony - na średnio-wysokiej temperaturze - tak, żeby sezam się zarumienił, ale nie spalił,
* przygotowujemy sosy - pierwszy - łączymy sos sojowy, olej sezamowy, sos rybny, miód, pokrojoną drobno papryczkę chilli i czosnek, - drugi - majonez, tabasco i sok z limonki, 
* stek z tuńczyka kroimy na 5 mm plastry, rozkładamy na talerzu, a następnie posypujemy drobno posiekanym porem, 
* podajemy z dwoma sosami i marynowanym imbirem (można go doprawić sosem sojowym i chilli).





7/31/2014

kremowy chłodnik arbuzowo-wiśniowy

Z okazji początku sezonu na wiśnie - przepis na szybki desero-chłodnik. Pyszna, lekka, owocowa i zdrowa przekąska.






Składniki: 

- pół arbuza,
- 200 g dojrzałych wiśni,
- 4 łyżki miodu,
- 2 łyżki soku z cytryny,
- jogurt naturalny,
- liście świeżej mięty.






* Do blendera wrzucamy pokrojonego w kostkę, oczyszczonego z pestek arbuza, miąższ wiśni - bez szypułek i pestki, miód i sok z cytryny - miksujemy, 
* przelewamy do miseczek, dekorujemy łyżką jogurtu naturalnego i siekanych listków świeżej mięty.

Ciekawym pomysłem jest także dodanie na koniec pokruszonego sera feta.




7/27/2014

sałata ze stekiem, kozim serem i frytowanym jarmużem

Coś na szybko, w sam raz na sezon grillowy. Sałata z grillowanym stekiem wołowym, kozim serem i frytowanym jarmużem. 
Sekretem doskonałej sałaty jest różnorodność tekstur. Powinna składać się z miękkich, chrupiących, soczystych i twardawych elementów, a dressing powinien być zrównoważony i podkreślający smak składników, ale nie dominować nad nimi. Kolejnym urozmaiceniem może być komponowanie sałat z ciepłymi składnikami. Wtedy, zamiast przekąski, możemy uzyskać pełnowartościowe danie.
Jeśli ktoś zastanawia się, gdzie dostać jarmuż, smaczny kozi ser i dobrej jakości mięso wołowe... być może Was zdziwię, ale obecnie wszystkie te składniki można bez problemu kupić w Biedronce. Wybierając stek, antrykot lub rostbef warto zwrócić uwagę na jego teksturę. Zwykle kawałek mięsa, który jest bardziej poprzerastany tłuszczem (tłuszcz tworzy ładny, marmurkowaty wzór) jest bardziej delikatny i miękki, a także ma bogatszy smak (tłuszcz gromadzi w sobie mnóstwo cudownych aromatów!).






Składniki na 2 porcje: 

- 1 paczka rukoli,
- 5 pomidorków koktajlowych,
- 1, ok. 200 g stek z antrykotu lub rostbefu,
- duża garść świeżego jarmużu,
- pół cebuli, 
- ok. 50 g koziego sera,

- 3 łyżki oliwy z oliwek,
- 2 łyżki soku z cytryny,
- 1 ząbek czosnku, 
- sól, pieprz (najlepiej świeżo zmielony),

+ kawałek masła,
+ kremowy ocet balsamiczny.

* Patelnię zwykłą lub grillową smarujemy odrobiną oliwy z oliwek lub klarowanym masłem i rozgrzewamy,
* rukolę, pomidorki i jarmuż myjemy, cebulę obieramy i kroimy w wąskie krążki, a ser kozi w 1-cm paski,
* na rozgrzaną patelnię kładziemy stek i grillujemy/smażymy ok. 3 minuty z każdej strony (są różne szkoły smażenia i grillowania steków, ja obracam mięso tylko raz podczas obróbki i nie solę go wcześniej),
* rozgrzewamy frytownicę lub olej w rondelku i frytujemy w nim jarmuż do momentu, kiedy stanie się kruchy i chrupiący,
* usmażony stek (najlepiej średnio-krwisty) zdejmujemy z patelni, kładziemy na deskę. Rozpuszczamy na całej jego powierzchni kawałek masła, a następnie solimy i pieprzymy - pozwalamy mięsu "odpocząć", czyli nie kroimy go przez ok. 5 minut po zdjęciu z patelni,
* w miseczce mieszamy oliwę z oliwek, sok z cytryny, obrany i drobno posiekany czosnek, pieprz i sól,
* do miski lub na talerz wkładamy rukolę, pomidorki i cebulę - całość polewamy dressingiem i mieszamy,
* dodajemy kozi ser, jarmuż i stek pokrojony na ok. 1 cm plasterki,
* całość polewamy odrobiną kremowego octu balsamicznego. 

6/15/2014

tatar ze... śledzia!




Okazało się, że tatar z łososia znalazł wielu fanów, co powiecie zatem na... tatar ze śledzia? :) 






Udało mi się dorwać świeże śledzie, za całe 8,50zł/kg, a że słyszałam, że tatar ze śledzia to totalny odjazd... 
Oczywiście to samo można zrobić ze śledzia marynowanego - np. w oleju. Należy go wcześniej dokładnie opłukać, przez kilka godzin trzymać w mleku i znów opłukać.






TATAR ZE ŚLEDZIA

- ok. 300 g śledzi,
- pół jabłka,
- pół cebuli,
- 5 kaparów,
- 3/4 marynowane grzybki (miałam grzyby w zalewie korzennej, więc świetnie pasowały do śledzia!),
- olej z orzechów włoskich(może być zwykły olej/oliwa),
- sok z cytryny,
- pieprz/sól.






* Jeśli kupujemy świeże śledzie - filetujemy je i pozbawiamy skóry, a następnie siekamy (niezbyt drobno),
* cebulkę i jabłko siekamy na kawałki wielkości ok. 0,4 cm,
* grzybki marynowane i kapary siekamy drobno,
* śledzie przekładamy do miseczki, dodajemy posiekane jabłko, cebulę, kapary i grzybki,
* całość przyprawiamy sokiem z cytryny, olejem z orzechów włoskich, pieprzem i solą.




6/13/2014

kuskus z fetą i szparagami

Pomysł na szybki i lekki obiad - znana i uwielbiana kasza kuskus z serem feta i szparagami.






Składniki na 2 porcje:

- ok. 150 g kaszy kuskus,
- 6-7 zielonych szparagów,
- 6 rzodkiewek,
- ok. 80 g sera feta,
- kilka liści świeżej mięty,
- 1 ząbek czosnku,
- pół cebuli,
- oliwa z oliwek,
- sok z limonki,
- pieprz, sól,
- ok. 250 ml bulionu warzywnego/drobiowego,
- + ewentualnie chilli.






* Kaszę kuskus przesypujemy do miseczki i zalewamy bulionem warzywnym/drobiowym ok. 0,5 cm nad "poziomem kaszy" ( :) ),
* szparagi obieramy, odcinamy twarde końcówki i gotujemy w osolonej wodzie al dente,
* cebulkę i czosnek bardzo drobno siekamy,
* fetę kroimy w kostkę,
* rzodkiewki kroimy w cienkie plasterki,
* miętę siekamy (nie zbyt drobno),
* do kaszy dodajemy - czosnek, cebulkę, fetę, rzodkiewkę i połowę mięty,
* ugotowane szparagi kroimy na kawałki i wrzucamy do miski z kaszą,
* całość doprawiamy oliwą z oliwek, sokiem z limonki, chilli, pieprzem i solą. 









6/03/2014

tatar z łososia z mango i awokado

Trudno znaleźć większego fana surowego mięsa ode mnie, przyznaję się bez bicia. Każdego możliwego rodzaju i przygotowywanego w każdy możliwy sposób. Ah, bezwstydnie rumienię się na widok tatara, łaskocze mnie w brzuchu kiedy myślę o sushi, ślina niekontrolowanie napływa mi do ust i bezwładnie miękną kolana na myśl o carpaccio... - brzmi jak choroba, czy rodzaj kulinarnie hedonistycznego upośledzenia?






Dziś, dla delikatnych rumieńców - świeży, soczysty, różowy TATAR Z ŁOSOSIA. Nie jestem fanką mielonych tatarów, zwłaszcza gdy mamy do czynienia z dobrej jakości mięsem - ono zwyczajnie na to nie zasługuje. Wyczuwalne kawałki są znacznie smaczniejsze i mają przyjemniejszą fakturę (która jest nie bez znaczenia w Kuchni [i poza nią...]).

TATAR Z ŁOSOSIA Z MANGO I AWOKADO

Składniki na 4 porcje:

- ok. 350g świeżego, surowego łososia (bez większych obaw można używać łososia z Lidla i Biedronki),
- 1 dojrzałe mango,
- 1 dojrzałe awokado,
- 2 cebulki szalotki (albo 1 zwykła cebula),
- 2 łyżki sezamu (najlepiej biały i czarny),
- kilka plasterków różowego, marynowanego imbiru (nie jest konieczny, ale daje świetnego KOPA!),
- 1 limonka,
- 2 łyżki oleju sezamowego,
- 1 łyżka oliwy z oliwek (najlepiej z chilli),
- 2 łyżki sosu sojowego,
- pieprz,
- kiełki (np. brokuła).

+ kawałek trawy cytrynowej (dla chętnych - nie jest łatwo ją zdobyć, ale świetnie smakuje, jeśli ją mamy - do tatara dodajemy jedną łyżeczkę bardzo drobno posiekanej),
+ pasta wasabi (jeżeli chcemy jej użyć, do sosu dodajemy ok. pół łyżeczki).






* Mango i awokado obieramy, przecinamy na pół i wyjmujemy pestkę - kroimy w kostkę (ok. 4mm),
* zdejmujemy delikatnie skórę z łososia (jeśli kupiliśmy ze skórą) i usuwamy brunatne mięso między skórą, a różowym mięsem (nadaje się do jedzenia, ale wygląda nieestetycznie) - następnie siekamy łososia, ale nie bardzo drobno, najlepiej na kostkę wielości awokado i mango,
* biały i czarny sezam prażymy na suchej, dobrzej rozgrzanej patelni,
* cebulę/szalotkę i marynowany imbir drobno siekamy,
* do miseczki wlewamy olej sezamowy, oliwę z oliwek, sos sojowy i wyciśnięty sok z limonki - mieszamy,
* posiekane mięso łososia łączymy w miseczce z awokado, mango, cebulą/szalotką, imbirem, prażonym sezamem (odrobinę możemy zostawić dla dekoracji) - całość polewamy sosem i bardzo dokładnie mieszamy - zawsze należy spróbować tatar przed podaniem, dodać pieprz, ewentualnie sól czy inne składniki - powinniśmy uważać z ilością sosu, aby po rozłożeniu dania na talerzach nie wypływał z niego,
* tatar formujemy jak nam się podoba i rozkładamy na talerzach,
*dekorujemy sezamem i kiełkami. 







5/04/2014

chłodnik ogórkowo-cukiniowy z miętą


Letnie słońce i wysokie temperatury postanowiły pokazać nam, że wcale tak łatwo nie będzie... - przywołujemy je zatem pyszną, letnią zupą. Natchniona starą sztuczką polegającą na założeniu okularów w pochmurny dzień (przywołują słońce, naprawdę!) zdecydowałam się dokonać tego samego w kuchni. Wspominając hiszpańską zupą Gazpacho - stworzyłam coś podobnego, ale korzystając z innych warzyw (oryginalnie są to pomidory i papryka).






CHŁODNIK OGÓRKOWO-CUKINIOWY Z MIĘTĄ

Składniki na 4 porcje:

- 2 duże jogurty naturalne,
- 2 zielone ogórki,
- 1 cukinia,
- 1 cebula,
- 4 ząbki czosnku,
- chilli (w zależności od upodobań i odporności),
- sok z cytryny,
- spora garść świeżej mięty, albo kilka łyżek suszonej,
- oliwa z oliwek,
- pieprz, sól,
- grzanki.







* Cukinię myjemy, kroimy na cienkie talarki (nie obieramy), cebulę obieramy, kroimy w kostkę, 2 ząbki czosnku siekamy - całość delikatnie podsmażamy przez kilka minut w garnku na oliwie z oliwek,
* ogórki myjemy, kroimy na pół, łyżeczką usuwamy miąższ,
* podsmażoną na złoto cukinię razem z czosnkiem i cebulką przekładamy do blendera, dodajemy pokrojone zielone ogórki, jogurt, pozostałe dwa ząbki czosnku, chilli, 4 łyżki soku z cytryny i miętę - wszystko razem miksujemy do momentu uzyskania jednolitej konsystencji,
* całość doprawiamy pieprzem i solą - tak, jak lubimy,
* zupę wkładamy w blenderze na ok. 2 godziny do lodówki,
* po 2 godzinach rozlewamy do miseczek, polewamy odrobiną oliwy z oliwek i dekorujemy pokrojonymi w kostkę, ciepłymi grzankami (dobrze pasuje też odrobina śmietany, koziego sera albo fety).
i... FINITO! 




4/25/2014

sałata z kwiatami i pieczonym kozim serem

Wiosna za oknem, w niektórych przypadkach także w głowie - proponuję korzystać z niej w maksymalnym stopniu i przenieść odrobinę na talerz. Bo nie dość, że danie udekorowane jadalnymi kwiatami wygląda ślicznie i wiosennie, to jest smaczne i - jest czymś nowym. 








Niestety, nie można po prostu wybiec na łąkę i w wiosennym amoku zrywać każdy kwiatuszek, który wpadnie nam w ręce (kto by tak nie chciał...). Nie wszystkie kwiaty są jadalne, cześć z nich jest bardzo trująca (na przykład zupełnie niewinnie wyglądające konwalie). Kwietniowo / majowe jadalne kwiaty to na pewno - mniszek lekarski, stokrotki, tulipany (mogą uczulać), pierwiosnki, czarny bez, bratki, podbiał, kwiaty drzew owocowych, fiołki, rumianek, ogórecznik lekarski, mak polny... wybór jest spory. Trzeba pamiętać, żeby nie dobierać się do kwiatów z kwiaciarni, czy rosnących np. w pobliżach dróg, zanieczyszczeń... ale to wszyscy wiedzą - pora JEŚĆ.






SAŁATA Z KWIATAMI I PIECZONYM KOZIM SEREM

Składniki na 2 porcje:

- garść dowolnych, jadalnych kwiatów (ja użyłam stokrotek, płatków tulipanów, płatków jabłoni i wiśni, pierwiosnków i bratków),
- 1 sałata (może być rzymska, lodowa, szpinak, roszponka - ja użyłam sałaty rzymskiej mini),
- 1  plaster koziego sera (rolady),
- pół garści pestek dyni,
- pół garści pestek słonecznika.
- kilka listków mięty lub melisy.

dressing:

- 1 łyżka miodu,
- 1 łyżka musztardy francuskiej,
- 1 łyżka soku z cytryny,
- 1 łyżka oliwy z oliwek,
- pieprz, 
- sól.






* Piekarnik nagrzewamy na 160 stopni,
* ser kozi smarujemy odrobiną oliwy, pieprzem, solą i zawijamy w pergamin albo folię - wykładamy na ok. 10 minut do nagrzanego piekarnika,
* szarpiemy i myjemy sałatę (nigdy nie należy jaj kroić),
* do małej miseczki wlewamy wszystkie składniki dressingu - mieszamy,
* na rozgrzanej patelni prażymy pestki dyni i słonecznika,
* sałatę dokładnie mieszamy z dressingiem - kładziemy na talerzu,
* na talerz wkładamy ser z piekarnika, prażone pestki dyni i słonecznika, umyte, wysuszone kwiaty i płatki oraz kilka listków mięty lub melisy (dają super efekt!)